warsztat facefinessGimnastyka twarzy to najstarszy i najtańszy kosmetyk świata. Trzeba jednak wiedzieć jak ćwiczyć, by osiągnąć odmładzający efekt. W sobotę grupka pań spotkała się w gabinecie Cud Piękności na warsztacie facefitness.

 

 

 

Ćwiczyłyśmy trzy godziny robiąc prześmieszne niekiedy miny, które trenowały mięśnie powiek (żeby nie opadały) i czoła (by wygładzić srogą zmarszczkę lwa i faliste zmarszczki w poprzek czoła). Ujędrniałyśmy też policzki, zapobiegałyśmy kurzym łapkom i zmarszczkom wokół ust, dyscyplinowałyśmy podbródek i wygładzałyśmy szyję.

Facefitness wykorzystuje naturalne właściwości naszego ciała, by opierało się upływowi czasu i sile grawitacji. Przy okazji ćwiczenia pomagają zlokalizować i "rozpuścić" chroniczne napięcia mięśni twarzy, które czasem nadają jej smutny, groźny lub przestraszony wyraz. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że fundujemy światu jakąś zastygłą minę i nie rozumiemy, dlaczego ludzie pytają: czemu jesteś smutna, zła, niezadowolona itp.

Na początku i na końcu zajęć nauczyłyśmy się także kilku rozluźniających ćwiczeń z chińskiej gimnastyki tai-chi i qi-gong, które poprawiają krążenie i dają sporo dobrej energii. Znalazł się również czas na rozmowę o naturalnej pielęgnacji cery olejami. Nie tylko arganowy wart jest zainteresowania i stosowania.

Już dziś planujemy następne warsztaty facefitness, bo wiele pań chce się nauczyć tej prostej i skutecznie odmładzającej gimnastyki.

zapisz się/ zadaj pytanie